sobota, 19 sierpnia 2023
Tagi:

Autor:  Aleksandra  Krasucka

Przed 1830 rokiem w pełni lata kuracjusze przybywali do Ustki własnymi zaprzęgami, z pościelą, sprzętami domowymi, a nawet krowami. Była to przede wszystkim szlachta powiatu słupskiego i zamożniejsi mieszczanie słupscy. W tym czasie Ustkę ze Słupskiem łączył lokalny gościniec, który w latach 30. XIX wieku zastąpiła droga państwowa o utwardzonej powierzchni. Od lat 40. szosą tą kursował wahadłowo pocztowy dyliżans pasażerski. Przejazd trwał godzinę i 45 minut. Od 1862 roku dyliżans jeździł już dwa razy dziennie, a od 1871 w sezonie nawet trzy.

W 1869 roku do Słupska dotarła kolej, najpierw od strony zachodniej, rok później od strony Gdańska. W 1878 roku zbudowano linię kolejową do Ustki. W Ustce powstał inspirowany architekturą willową dworzec kolejowy położony na wysokim nasypie, dzięki czemu elewacja północna ma jedną kondygnację, a południowa trzy.

W 1870 zawiązało się towarzystwo, którego celem było podniesienie Ustki do statusu morskiego kąpieliska. Wydzielono wówczas plaże dla mężczyzn (po wschodniej stronie ujścia Słupi) i dla kobiet (po stronie zachodniej). Zbudowano pierwsze kabiny oraz prowizoryczne pomosty. Na przełomie wieków powstały pierwsze łazienki. W przewodniku po kąpieliskach niemieckich z 1908 roku Ustkę rekomendowano jako miejscowość letniskową, wolną od plagi komarów. Spacery plażami i nadmorskimi duktami leśnymi miały oddziaływać kojąco na nerwy i leczyć np. schorzenia układu krążenia oraz płuc. Polecano też kurację zdrojową i mleczna w pobliskich leśniczówkach. Przyjeżdżali tu chorzy na ischias, tarczycę, katar sienny i gościec. Pobyt w tej miejscowości zalecano również neurastenikom i ludziom chorobliwie otyłym.

Podstawowym leczniczym walorem Ustki jest położenie bezpośrednio nad otwartym morzem, co stwarza idealne warunki dla talasoterapii[1]. Specyficznym dla Ustki zjawiskiem jest także poduszka hydrotermiczna. Istnieje ona dzięki różnicy temperatur między morzem i kanałem portowym a lądem. Jej efektem jest naturalne oczyszczanie się powietrza z wszelkiego rodzaju pyłów, które opadają do wody. Ustka posiada także złoża leczniczych torfów, tzw. borowin oraz – zalegających  trochę głębiej – termalnych wód solankowych. Mają one znaczną zawartość magnezu. Dzięki odwiertowi, którego głębokość znacznie przekracza pół kilometra, te naturalnie ciepłe wody lecznicze są pozyskiwane przez „Uzdrowisko Ustka”. Można zażywać w nich kąpieli leczniczych i relaksacyjnych[2].


ustkakurort7.jpg

Willa Red w Ustce. Bywał tu kanclerz Otto von Bismarck.

W 1912 roku zbudowano gmach zakładu przyrodoleczniczego, czyli łazienek[3]. Specjalnym rurociągiem został on połączony ze stacją pomp znajdującą się u nasady wschodniego mola. Stąd morską wodę tłoczono do łazienek, gdzie następnie podgrzewano ją do kąpieli leczniczych. W latach 30 serwowano w Ustce także kąpiele w błocie borowinowym, kąpiele węglowe, tlenowe, a także masaże ręczne, okłady i kompresy. Przed pierwsza wojna światową jednorazowa kąpiel w gorącej wodzie morskiej wodzie morskiej kosztowała jedna markę dwadzieścia fenigów[4]. Drożej trzeba było zapłacić za kąpiel borowinową aż 4,5 marki. W tym czasie kursował regularny prom wycieczkowy na trasie Krynica Morska-Sopot-Ustka-Kołobrzeg-Bornholm-Karlskrona. Po pierwszej wojnie oba brzegi Słupi w porcie połączył prom pasażerski, przy wschodniej plaży upiększono park zdrojowy, w którym zbudowano wieżę widokową. Były korty tenisowe.

Przed pierwszą wojną do Ustki przyjeżdżało około trzech i pół tysiąca osób. Dwukrotnie bawił tu Otto von Bismarck, który urządzał wycieczki do pobliskiego Orzechowa, gdzie jest bardzo piękny klif. Powojenne kryzysy, zubożenie ludności rolniczej Prus na wschód od Odry sprawiło, że liczba kuracjuszy poważnie zmalała. Ponadto w Ustce długo nie inwestowano w rozwój bazy wczasowej i do połowy lat 30. nie przybywało miejsc noclegowych o odpowiednim standardzie. Dopiero u schyłku lat 30. liczba wczasowiczów odwiedzających w lecie Ustkę zrównała się z przedwojenną. W latach 30. w Ustce było pięć małych hoteli, 5 restauracji i 4 prywatne pensjonaty.

Dziś tylko na stronie „Ustka na fali” reklamuje się 59 obiektów noclegowych[5]. Według danych pozyskanych od operatorów sieci komórkowych w najbardziej „zatłoczonym” dniu w 2020 roku w Ustce przebywało 110 tysięcy osób, nie licząc logujących się do sieci mieszkańców miasta[6]. Neurastenicy w takim tłumie chyba nie będą czuli się najlepiej.

Syrenka o wielu twarzach

U nasady wschodniego falochronu znajduje się pomnik syrenki. Pochodzi on z herbu, który wymyślił najprawdopodobniej Wilhelm Granzow, absolwent berlińskiej Akademii Sztuk Pięknych. Herb jego projektu zdobi tarczę „Umierającego wojownika”. Jest to posąg autorstwa Josepha Thoraka, upamiętniający mieszkańców Ustki, którzy zginęli w czasie I wojny  światowej. Herb na tarczy wojownika przedstawia żaglowiec i trzymającą w ręce łososia syrenę. Symbolizuje to najpewniej trzy zajęcia, którymi trudnili się mieszkańcy Ustki – handel morski, rybołówstwo i hotelarstwo oraz inne usługi potrzebne w nadmorskim kurorcie.  Autorem współczesnej rzeźby syreny jest Jerzy Michał Rosa. Kiedy syrenka w 2010 stanęła na wybranym przez ustczan miejscu, autor nie mógł poznać swojego dzieła. Syrenka była strasznie brzydka! Kilka dni później została dodatkowo oszpecona przez wandali, którzy uszkodzili jej nos, usta i piersi[7]. Posąg pojechał do huty, gdzie go naprawiono, ale nowa wersja rzeźby ma twarz jednak inną niż zakładał projektodawca[8]. W Ustce mówi się, że dziwnie przypomina twarz zmarłej córki szefa Lokalnej Organizacji Turystycznej, która organizowała zbiórkę pieniędzy oraz metali kolorowych na potrzeby przyszłego pomnika. Michał Rosa już nie żyje, nie mogłam, niestety, dowiedzieć się, jakie jest jego zdanie na ten temat.

ustkakurort11.jpg

Jak nazywa się Ustka

Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej autorstwa księdza Stanisława Kozierowskiego, wydany w latach 30., po wojnie traktowany był jako podręczna a niezbędna encyklopedia. Autor, profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, był przewodniczącym komisji dla spraw przywrócenia nazw słowiańskich na Przyodrzu. Bardzo często repolonizacja nazewnictwa dokonywała się spontanicznie, oddolnie, często nazwy poszczególnym miejscowościom nadawali kolejarze, którzy jako pierwsi zjawiali się na przejmowanych ziemiach. Tłumaczono niejednokrotnie z niemieckiego dotychczasowe nazwy, nie czekając na wskazówki językoznawców, co prowadziło do różnych nieporozumień i komplikacji.

Barwnym tego przykładem jest właśnie Ustka. Stacja kolejowa nazywała się kolejno „Uszcz”, „Uść”, wreszcie „Ustka”, podczas gdy na pieczęci Zarządu Miejskiego widniała nazwa „Postomin”.  Urząd Pocztowy posługiwał się nazwą „Nowy Słupsk”, a kapitanatu portu „Słupioujście”. Niemiecka nazwa miasta brzmiała „Stolpmünde”, zatem kapitanat był najbliższy dosłownego tłumaczenia z niemieckiego. W lipcu 1945 burmistrz Ustki zwrócił się do Wojewódzkiego Urzędu Gdańskiego z pytaniem, jak właściwie ma się nazywać miasto. Referat Kultury i Sztuki przy Pełnomocniku Rządu na obwód Słupsk stwierdził kategorycznie, że poprawna nazwa to „Ustka”. Jest ona wymieniona na pierwszym miejscu w Atlasie Kozierowskiego, a Postomin dotyczy innej miejscowości.

Stanowisko mieszkańców było jednak nieugięte. Zdecydowanie życzyli sobie, aby miasto nazywało się Postomin. Zebrała się komisja Ostatecznego Ustalenia Nazwy Miasta „Ustka”, która poinformowała inne miasta położone nad Bałtykiem, że Ustka nazywa się Postomin oraz postanowiła propagować tę nazwę przez radio. Na pierwszym posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej członkowie jednomyślnie zdecydowali, że nazwa miasta to Postomin. W maju następnego roku władze miejskie interweniowały na rzecz Postomina w Ministerstwie Administracji Publicznej oraz w Komisji Ustalania Nazw Polskich na Ziemiach Odzyskanych. W październiku 1946 ministerstwo zakomunikowało, że dawne Stolpmünde ma się nazywać Ustka. W listopadzie Wydział Powiatowy w Słupsku nakazał radzie Miejskiej przyjąć nazwę Ustka i ostatecznie zrezygnować z Postomina. Zarządził tak również wojewoda szczeciński. Zarząd Miejski dopiero w maju 1947 podał do wiadomości mieszkańcom, że mieszkają w Ustce.

Obecnie za państwowe pieniądze od trzech lat przebudowuje się drogę krajową między Słupskiem a Ustką. Po skończeniu robót, tak jak do tej pory, będzie miała po jednym pasie w obie strony. Inwestycja powinna zakończyć się w połowie 2023 roku. Ale już teraz wiadomo, że się nie zakończy. A między Słupskiem a Ustką podróżuje się obecnie prawie tak długo jak wtedy, gdy tę trasę trzeba było pokonać dyliżansem.  

Streszczenie

Przed rokiem 1830 Ustka była miejscem wypoczynku głównie dla szlachty i zamożnych mieszczan ze Słupska i innych pomorskich miast. W XIX wieku rozbudowano infrastrukturę komunikacyjną, co ułatwiło dojazd. W 1878 roku zbudowano linię kolejową, co jeszcze bardziej podniosło atrakcyjność Ustki.
W 1870 roku powstało towarzystwo, którego celem było przekształcenia Ustki w morskie kąpielisko. Ustalono oddzielne plaże dla mężczyzn i kobiet, zbudowano kabiny i łazienki. W 1908 roku w przewodniku niemieckim rekomendowano Ustkę jako wolną od komarów, idealną na schorzenia układu krążenia i nerwów.
Ustka znana jest z leczniczych właściwości, głównie dzięki swojemu położeniu nad otwartym morzem. Posiada też złoża leczniczych torfów i wód termalnych.
W latach międzywojennych rozwój Ustki został zahamowany głównie z powodu braku inwestycji. Obecnie, według danych z 2020 roku, w Ustce jest aż 59 obiektów noclegowych, a  w najbardziej „zatłoczonym” dniu miasto odwiedziło 110 tysięcy osób.
Interesujący jest też fakt dotyczący nazewnictwa miasta. Po II wojnie światowej było wiele propozycji, w tym „Postomin”, który był ulubionym wyborem mieszkańców. Ostatecznie jednak oficjalnie potwierdzona została nazwa „Ustka”.

Zusammenfassung

Ustka, einst ein Erholungsort hauptsächlich für den Adel und wohlhabende Bürger aus Słupsk und anderen pommerschen Städten, hat im 19. Jahrhundert einen Infrastrukturausbau erlebt, der die Erreichbarkeit verbesserte. Im Jahr 1878 wurde eine Eisenbahnlinie gebaut, was die Attraktivität von Ustka weiter steigerte. 1870 wurde eine Gesellschaft gegründet, die das Ziel hatte, Ustka in ein Seebad umzuwandeln. Es wurden getrennte Strände für Männer und Frauen eingerichtet, und Kabinen sowie Badehäuser gebaut. Ein deutscher Reiseführer aus dem Jahr 1908 empfahl Ustka als mückenfreien Ort, ideal für Herz-Kreislauf- und Nervenleiden. Ustka ist bekannt für seine heilenden Eigenschaften, hauptsächlich dank seiner Lage am offenen Meer. Es gibt auch Vorkommen von heilendem Torf und Thermalwasser. Zwischen den Weltkriegen stagnierte die Entwicklung von Ustka hauptsächlich aufgrund fehlender Investitionen. Laut Daten von 2020 gibt es in Ustka jedoch mittlerweile 59 Übernachtungsmöglichkeiten, und am belebtesten Tag besuchten 110.000 Menschen die Stadt. Interessant ist auch die Namensgebung der Stadt. Nach dem Zweiten Weltkrieg gab es viele Vorschläge, einschließlich "Postomin", der bei den Bewohnern beliebt war. Letztendlich wurde jedoch der Name "Ustka" offiziell bestätigt.



[1] Talasoterapia (grec. thalassa „morze”) terapia morzem.

[3] Zakład ten mieści się przy ulicy Beniowskiego i funkcjonuje do dziś. Zaprojektował go Heinrich Dunkel, niemiecki architekt, który jest autorem wielu budynków w Sopocie m.in. Zakładu Kąpielowego przy placu Zdrojowym czy wilii Sopocki Belwederek przy ulicy Mickiewicza.

[4] W tym czasie robotnik przemysłu budowy maszyn zarabiał 820 marek rocznie, a górnik 726 (płace górników najszybciej wzrastały i już w 1913 roku wynosiły 1587 marek rocznie), D. Łukasiewicz, Życie codzienne w Królestwie Prus w latach 1701-1933, Warszawa 2020, s. 413-414.

[6] B. Rzeczkowska, Ustka w 2021 roku wydała milion złotych na promocję i imprezy w sezonie,  https://gp24.pl/ustka-w-2021-roku-wydala-milion-zlotych-na-promocje-i-imprezy-w-sezonie-to-bylo-nieslychane-lato/ar/c1-15837753 [dostęp: 21.08.2023].

[7] W pobliżu znaleziono kartkę „Zemsta za Nepomucena”. Wcześniej na tym miejscu stał bowiem drewniany posąg świętego Jana Nepomucena

[8] M. Prusak, Pomnik usteckiej syrenki okazuje się fuszerką, https://gp24.pl/pomnik-usteckiej-syrenki-okazuje-sie-fuszerka-wykonano-go-niezgodnie-z-projektem/ar/4735731 [dostęp: 21.08.2023]

Autor artykułu:
Kazimierz Szpin

ALEKSANDRA KRASUCKA
Dziennikarka,  tłumaczka i osoba po przejściach. Rowerzystka i nauczycielka polskiego.  Piszę tego bloga wiedziona miłością do polskiej ziemi, historii i języka.  

Poprzedni artykuł - Ustka. Historia i współczesność
Następny artykuł - Bardzo żyzny Bałtyk
Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

© Copyright 2024 roweremprzezkraj.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności.
Design by Modest Programmer